Okna już przyjechały! Wyglądają cudownie! Na razie czekają na wstawienie, ale i tak są świetne. ;) Oby zachwyt nie uleciał wraz z ich wstawieniem. ;) A teraz z innej beczki. Stoły. Małe, duże, kwadratowe, okrągłe, prostokątne, rozkładane lub nie, drewniane, z tworzywa, metalowe. Jest ich mnóstwo! Ja jednak miałam jeden w głowie- prosty w formie, drewniany (najlepiej bielony), rozkładany i żeby mogło przy nim siedzieć wiecej niż 6 osób (właśnie tyle mieści się przy obecnym). Po zwiedzeniu wielu stron internetowych, przejrzeniu mnóstwa gazet wnętrzarskich i odwiedzeniu wielu salonów, znaleźliśmy dokładnie to, czego szukaliśmy! Poniżej zamieszczam inspiracje, które mnie natchnęły.
Stół, który zamówiliśmy jest firmy TON (model Dox). Co prawda na zdjęciu nie wygląda powalająco, ale na żywo robi wrażenie. ;) I co najważniejsze, rozkłada się tak, że nogi zawsze są na rogach. Dzięki temu nikt nie będzie miał nogi od stołu między kolanami. Wiem z doświadczenia, że to dość niewygodne. A oto stół:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz